Czy potrafimy byc szczesliwi nawet wtedy gdy jest tego szczescia za malo by moc byc takimi??
Czy my jako tak naprawde zachlanni i w gruncie rzeczy prosci ludzie wiemy chociaz co to jest szczescie??
Czy potrafimy je dostrzegac??
I dlaczego zaczynamy zadawac pytania dopiero wtedy gdy przestajemy dostrzegac to szczescie?? Dlaczego nikt nie nauczyl nas jak dostrzegac szczescie w nieszczesciu lub cieszyc sie z naprawde drobnych rzeczy??
czy musimy byc tak okrytni dla samych siebie ??
Przeciez jestesmy tylko ludzmi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz